Najlepsze było odkrycie, że po kilku dniach jazdy mogę spać 2,5 godziny na dobę, jechać ze stałym tętnem i nie tracić sił. Tak, jakbym się regenerował. Dodatkowo przestała nam spadać średnia prędkość.
Zobacz również
Światowy kalendarz wyścigów ultrakolarskich ze wsparciem Do końca roku pozostały 3 dni. Czas najwyższy na zaplanowanie przyszłorocznych startów, żeby było za co wznosić sylwestrowe toasty.
Warto zerknąć w światowy kalendarz […]
Maraton Północ-Południe 2019 (950km, 7700hm, self-supported) Na Maraton Północ-Południe jechałem 2 miesiące po głównym wyścigu sezonu, czyli Race Across Europe. Czułem się wypoczęty, ale gdzieś tam jakieś małe ogólne zmęczenie sezonem siedziało we […]
Pierwszy Kongres Kolarski, czyli jak to się robi w World Tour – część 1 Na ten event czekałem kilka miesięcy. Spodziewałem się, że przez dwa dni prelekcji zdobędę trochę wiedzy, która pomoże mi zrealizować moje cele sportowe i trenerskie oraz pokaże, na jakie […]
Race Around Austria 2016 – odc. 15 – Ostatnia sztajfa, czyli walka Syzyfa z Achillesem Po wyjściu z kampera wiedziałem, że przede mną sztajfa, która przyczyniła się do mojego wyniku IOFCL (inofficial) w 2013, kiedy to na szczycie zorientowałem się, jak mało czasu zostało mi […]