Przez pierwsze kilka godzin wyprzedziło mnie sporo osób. Także Ci, którzy nie dojechali. Ja jechałem swoje. Trasa wiodła pod górę. Było ciepło, nawet gorąco. Odczuwałem to jako przyjemne. Na szczycie piękny widok na pustynię i jazda w dół, nawet 80km/h. Pustynię polubiłem. Na rowerze nie jest źle, bo wieje i można wytrzymać 44 stopnie Celsjusza. Gorzej po zjeździe z 3500m. 6 stopni, mokro i zimno. Trzeba było zawołać wcześniej kampera. Załoga się spisała – gorąca kąpiel, sen, jedzenie i w drogę. Czas płynął bardzo miło. Cisnąłem na 60%. Chłopaki zagadywali mnie, czasem czułem się jak na spotkaniu towarzyskim, a nie na wyścigu. W głowie było tylko, żeby jechać, a nie – ile jeszcze do mety. Przed Appalachami zaczęła się psuć pogoda. Trzeba było docisnąć. Potem już tylko radość.
Zobacz również
Pierwszy Kongres Kolarski, czyli jak to się robi w World Tour – część 1 Na ten event czekałem kilka miesięcy. Spodziewałem się, że przez dwa dni prelekcji zdobędę trochę wiedzy, która pomoże mi zrealizować moje cele sportowe i trenerskie oraz pokaże, na jakie […]
Race Around Austria 2016 – odc. 10 – Silvretta, czyli dyskoteka na podjeździe i niewidoczne krajobrazy Po zaliczeniu Kuhtai kształtuje się plan, żeby tej nocy zrobić jeszcze jedną górę. Silvretta to masyw górski w parku narodowym na zachodniej granicy Austrii. Tam podobnie jak pod […]
2016/08/09 (wtorek) 18:28 – start do Race Around Austria Dystans -> 2200km, Przewyższenia -> 28000m, Formuła -> solo, Etapy -> 1,
Forma -> życiowa, Zespół -> najlepszy, Cel -> pudło!
Tracking by RAA: […]
Race Around Austria 2016 – odc. 5 – spadające gwiazdy pod Obertilliach Za miastem Ferlach, po wieczornym postoju miałem - po raz trzeci nocą - zmierzyć się z podjazdem, który nazywam Obertilliach, od nazwy najwyżej położonej miejscowości. Określam to też […]