Endomondo

Bez kategorii
29 Wrz 2011 01:29

Jestem zachwycony tym systemem. Wystarczy telefon z GPS-em i dostajemy bardzo wygodne narzędzie do monitorowania treningu. Gdyby nie fakt, że nie ma jak tutaj obserwować tętna (przynajmniej mój fon tego nie potrafi), to właściwie zamiast Garmina możnaby używać zwykłego telefonu.

Najfajniejsze jest to, że telefon zrzuca dane treningowe w trybie live, co minutę, więc:

– po treningu nie...

Więcej

Ultragadżety?

Bez kategorii
27 Wrz 2011 01:55

Tak, tak… Przydają się. Od roku mam Garmin Edge 705 i zabieram go ze sobą na rower i na bieganie. Z bieganiem jest ten kłopot, że urządzenie jest całkiem duże i trzeba je trzymać w dłoni z narażeniem wypadnięcia podczas kolizji z innym biegaczem w czasie masowego wyścigu. Jednak warto. Na zawodach zwykle mam cel jaki chcę osiągnąć – w postaci czasu na mecie. Łatwo to przeliczyć na średnie tempo...

Więcej

Wizualizacja daje kopa

Bez kategorii
26 Wrz 2011 01:51

1h 5m po starcie Maratonu Warszawskiego, na 22-im kilometrze w asyście policji i pilota w aucie ze stoperem na dachu melduje się pierwszy zawodnik – John Sammy Kibet z Kenii. Niepozorna sylwetka, na ciemnej skórze żarówiasta, żółta (dla niektórych zielona) koszulka bez rękawów. Zasuwa 20km/h lub inaczej – w tempie 3:00 na kilometr...

Więcej

Samokontrola samopoczucia

Bez kategorii
24 Wrz 2011 03:03

Od kiedy Wojtek wziął mnie pod swoje skrzydła, mam za zadanie wypełniać codziennie „dzienniczek samokontroli”. To taki excel, gdzie każdego dnia notuję 22 parametry dotyczące mojej kondycji psychicznej i fizycznej oraz ilość i jakość treningu. Fajne narzędzie. Można zarządzać w nim swoją wagą, ilością snu, zliczać objętość ćwiczeń itd. Wszystko w jednym miejscu.

No dobra,...

Więcej

Był sobie ogień…

Bez kategorii
22 Wrz 2011 00:28

Przed 2560 dniami i 30092 kilometrami…

DHL Powerade BikeMaraton 2004 – Przesieka

No i znowu byłem pojeździć. Tym razem Przesieka koło Jeleniej Góry. Najpierw podróż autem ze znajomymi (żona kolegi jest 3 wśród kobiet i zwykle staje na podium). 8 godzin jazdy, po drodze ciągle jakieś roboty drogowe. Krótki sen...

Więcej

Programuj bieganie!

Bez kategorii
20 Wrz 2011 00:57

Jazda przez okrągły rok może w końcu doprowadzić do spadku motywacji. Szczególnie, gdy sezon chyli się ku zachodowi, cele zrealizowane i nie ma jakiegoś jasnego punktu w przyszłości liczonej w tygodniach. Kiedy jeździłem maratony MTB, okres bezpośrednio po ostatnich zawodach był ciężki. Do tej pory co miesiąc jakiś wyścig, a tu naraz pustka od września do kwietnia.

W takich syt...

Więcej

Sen o śnie

Bez kategorii
19 Wrz 2011 02:32

Kolarz powinien spać 7-8 godzin na dobę. Tak gdzieś wyczytałem. Ma być wypoczęty i gotowy do zrealizowania treningu lub pojechania zawodów. W praktyce taki komfort przysługuje zawodowcom, którzy żyją z kolarstwa. Amatorzy nie mają czasu na takie fanaberie jak długi sen…

W sezonie przed ostatnim Bałtyk-Bieszczady spałem średnio 5h 26m na dobę. Do tego trenowałem średnio 44m dziennie...

Więcej

Race Around Life

Bez kategorii
16 Wrz 2011 00:39

Wyzwania przychodzą czasami same, życie je przynosi. Nie trzeba ich szukać, wybierać, planować, a potem zastanawiać się na sensem ich realizacji. W piątek dostałem takie, bardzo sensowne – prawdziwy maraton, dużo dłuższy niż 2200km, właściwie bez końca, do pokonania nie w pojedynkę, ale zespołowo. Nie zastanawiałem się ani chwili. Właściwie zanim się objawiło, już byłem na starcie...

Więcej

Project Ultragement

Bez kategorii
9 Wrz 2011 02:04

Podczas gdy interfejsy w pocie czoła przerabiały pizzę z colą na kilometry, do procesora wparowała myśl, która następnie  zgodnie z dewizą „dziel i rządź” rozpączkowała na 3 wątki:

1. kolarz ma dojechać

2. team w wozie technicznym też ma dojechać

3. sponsorzy i kibice mają mieć wymierne korzyści i zadowolenie.

Na taką trójcę dzieli się cel główny „w ramach Race Around Austria ...

Więcej

Wreszcie deszcze!

Bez kategorii
6 Wrz 2011 01:33

Cały miesiąc panowała treningowa nuda pogodowa. 15-20 stopni, lekki wiaterek, nic się nie dzieje. Łatwizna. Jak tu trenować do Austrii i do jazdy w Alpach, gdzie mroźny deszcz lub zawieja śnieżna pod Grossglocknerem nawet latem to normalka?

Deszcz jest potrzebny na treningu. Trening w deszczu to dobra zaprawa przed zawodami, na które lepiej zakładać jak najgorszą pogodę...

Więcej